Mam czasem wrażenie, że komplikowanie rzeczy prostych jest naszą polską specjalnością. Jeżeli faktura VAT nie wymaga podpisu wystawiającego ani odbiorcy, to jaka różnica czy ja ją wydrukuję i wyślę pocztą do klienta, czy wyślę ją mailem, a on wydrukuje na własnej drukarce? Różnica oczywiście jest. Dla mnie – bo nie zapłacę za znaczek. Dla Poczty Polskiej – bo nie sprzeda znaczka. Pomijam takie drobiazgi jak szybkość dostarczenia dokumentu i możliwość błyskawicznej weryfikacji czy dotarł do odbiorcy.
Okazuje się jednak, że prostota i zdrowy rozsądek są niektórym solą w oku. Wczoraj napisał do mnie w tej sprawie Wojciech Małota. Przeczytałem, popieram zainicjowaną przez niego akcję i wszystkich innych zachęcam do tego samego.
Czytaj dalej »
9 lipca 2010 :: Kategoria:
Codzienność ::
Komentarze (3) »